MIT O ZAPRZESTANIU WYDZIELANIA WYZIEWÓW CHEMICZNYCH I GAZÓW
Mit o zaprzestaniu wydzielania wyziewów chemicznych i gazów

Wielu ludziom wydaje się, że ich materace są dobre, bo są stare i nie wydzielają szkodliwych wyziewów ani gazów. Niestety nie dotyczy to materacy klejonych. Tak naprawdę, w miarę starzenia się warstw kleju w materacu wydziela on jeszcze większą ilość szkodliwych lotnych związków organicznych, które osiadają razem z kurzem i dostają się do naszego organizmu.
Producenci materacy, w zależności od sprzętu i kultury produkcji wybierają kleje najwygodniejsze do zastosowania w pracy. Zależy im na jak najmniejszej liczbie reklamacji. Ponieważ jednak każde odchylenie od technologii pociąga za sobą wyższy koszt kleju, czasu schnięcia, niekiedy zdarza się, że nawet najlepszy zakład produkcyjny wprowadzi na rynek wadliwy materac o trwałym zapachu.
Nieuczciwe firmy stosujące źle skonstruowany cykl produkcyjny w ogóle nie mogą zapewnić prawidłowego klejenia, stąd duża liczba skarg na chemiczny zapach materaca. Tym bardziej trzeba stwierdzić, że ceny kleju nie są bardzo zróżnicowane, przeważnie na kleju nie da się zaoszczędzić.
Problem leży w klejach niespecjalistycznych. Nie można ich stosować, ale ponieważ specjalistyczne kleje do porolonu są trudne w zastosowaniu, ale niektóre małe, nieuczciwe zakłady nabywają inne marki. Oprócz specyficznego zapachu, takie materace mają jeszcze jedną wadę. Kleje do poloronu tworzą elastyczny szew, inne kleje tego nie dają. Klej pęka i kruszy się od ciężaru śpiącego człowieka i związanej z tym ciągłej deformacji materaca. Materac wtedy szeleści, skrzypi i odkształca się. Nie następuje to jednak od razu, ale mniej więcej po upływie okresu gwarancji. Rozłożony klej razem z kurzem trafia do organizmu człowieka.
Made on
Tilda